Dziś muzułmanie i ludzie innych religii szukają schronienia w Europie. Czują
się tam bezpieczniejsi i bardziej stabilni niż w swoich własnych, muzułmańskich
krajach. Emigrują do miejsc, gdzie jest praca, gdzie jest wolność słowa, a nawet
wolność wyznania, której nie ma w ich własnych krajach. Ludzie, którzy są
prześladowani w swoich krajach – czy to ekonomicznie, czy ze względu na swoje
wyznanie – emigrują do krajów tak zwanego “niewiernego Zachodu”, żeby mieć
swobodę ekonomiczną, społeczną, a nawet swobodę praktyk religijnych. To jest
najlepszy dowód na to co mówię.